Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
  Drukuj

Dlaczego nie jesteśmy radośni
Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota 15 sty 2022, 12:40 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 519
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Dlaczego nie mamy w sobie radości, dlaczego nie jesteśmy radośni, dlaczego tyle w nas smutku?
Dlaczego pomimo iż wierzymy w Boga, Jego opiekę, w Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela, przystępujemy do Sakramentów tak mamy?


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Dlaczego nie jesteśmy radośni
PostNapisane: niedziela 16 sty 2022, 02:36 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 319
Miejscowość: Poznań
Dla mnie osobiście tę zagadkę wyjaśnia konferencja ks. Sławomira Kostrzewy: Jak pokonać pokusę ufania sobie samemu? https://youtu.be/AInXDPMhQd0

Bo ja nie ufam Bogu na 100 %. Ciągle mi do głowy przychodzą różne Moje pomysły, Moje pragnienia, Moje zachcianki. I jak coś pójdzie nie po mojej myśli to jest frustracja.

On chyba w tej konferencji mówi coś takiego, że krzyżuje nas nasz EGOIZM. I ja się z tym zgadzam. Im bardziej uda mi się moje Ego podporządkować Bogu tym radośniejsza będę.

Jeśli naprawdę zacznę o wszystko pytać Tatę , robić to co On chce, oddam ster mego życia w Jego ręce to już od razu na samym wstępie zyskuję niesamowitą ulgę i wolność. Już nie muszę się spinać i planować , bo to On się wszystkim zajmie. I nawet jak ja coś źle rozeznam, ale będę ciągle uczciwie szukać Jego woli to będzie dobrze.

I nawet gdy po ludzku dzieje się źle , a ja naprawdę Mu ufam to naprawdę wierzę, że jeśli On to dopuszcza, to ostatecznie to doświadczenie zaowocuje wielkim dobrem dla mnie samej i innych.

Myślę, że tej UFNOŚCI będziemy się uczyć całe życie. Im większa UFNOŚĆ tym większa RADOŚĆ.

A co robi zły od początku świata ... poddaje w wątpliwość intencje Boga. Wmawia ludziom, że Bóg coś przed nimi ukrywa, że nie jest z nimi całkowicie szczery. I nam też przy każdej możliwej okazji szepta: widzisz - Bóg Cię nie wysłuchał, On wcale nie jest taki dobry, nie można Mu ufać , tak Go prosiłaś , tyle modlitw zmówiłaś i nadal nic się nie wydarzyło....

I ja się łapię na tym, że muszę walczyć w myślach , by nie dać sobie wcisnąć tego kitu. Muszę też uważać na moje własne myśli, bo bardzo łatwo zaczynam snuć scenariusze przyszłości. Myśleć co zrobię jeśli stanie się A , a co, gdy stanie się B. A potem się łapię na tym , że nie znam przyszłości i zwyczajnie tracę czas i się nakręcam.

Czyli moim zdaniem recepta na Radość to coraz większe zaufanie Bogu połączone z życiem tu i teraz. Bo właśnie w tej chwili Bóg działa we mnie i mogę pełnić Jego wolę, a gdy pelnie Jego WOLĘ jestem szczęśliwa. I chyba trzeba się nauczyć coraz większej otwartości na niespodzianki , bo Bóg już tak chyba ma , że chyba lubi spełniać nasze prośby nie tak jak sobie to zaplanowaliśmy tylko o wiele lepiej :)

No i jeszcze jedna rzecz , już tak oklepana, że pewnie to ze sto razy słyszeliście, ale to działa! Warto nauczyć się cieszyć z jak najmniejszych rzeczy. Moja Mama była dziś przeszczęśliwa jedząc sałatkę z kukurydzy , ogórka i majonezu. A ja byłam szczęśliwa, że tak łatwo można ją uszczęśliwić. A czasami wystarczy po prostu popatrzeć na stworzenie - mnie ogromną radość sprawia oglądanie co też porabiają w danej chwili koty moich rodziców ... i to mi się nie nudzi , choć już pewnie ze sto razy widziałam jak leżą na łóżku - jakoś zawsze mnie to zachwyca.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Dlaczego nie jesteśmy radośni
PostNapisane: niedziela 16 sty 2022, 03:04 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 319
Miejscowość: Poznań
A teraz sobie pomyślałam, że bez żywego doświadzczenia Miłości Bożej to wszystko o czym piszę nie zadziała.

Chyba tu jest źródło tej prawdziwej radości. Całkowite przekonanie, że Bóg mnie kocha, za darmo , ogromnie i nic co zrobię tej miłości nie zmieni. Cokolwiek złego lub dobrego zrobię ON nadal mnie będzie kochać na MAKSA.

Ja zazdroszczę ludziom tych momentów, gdy Bóg totalnie ich zalewa Miłością.

Moja droga jest inna. Ja ciesząc się tymi małymi radościami odkrywam codziennie Jego miłość do mnie, bo przecież te koty, ta kukurydza, wszystko co mi sprawia radość , ludzie , których kocham - to wszystko jest od NIEGO. On mi to dał z miłości do mnie. Wymyślił cały ten piękny świat dla mnie, a ja codziennie odkrywam kolejne odsłony tego piękna.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Dlaczego nie jesteśmy radośni
PostNapisane: sobota 22 sty 2022, 22:07 
Offline

Dołączył(a): czwartek 16 gru 2021, 14:29
Posty: 81
Miejscowość: Kraków
Dziękuję, Aniu!!!!

Akurat miałem za zadanie wypisać, kiedy doświadczam miłości Bożej i tak naprawdę myślałem, że jej nie doświadcza, a okazuje się, że tak wiele jej jest!


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Dlaczego nie jesteśmy radośni
PostNapisane: sobota 22 sty 2022, 23:31 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 319
Miejscowość: Poznań
Proszę bardzo :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Dlaczego nie jesteśmy radośni
PostNapisane: poniedziałek 19 gru 2022, 10:40 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 519
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Oasis napisał(a):
Dziękuję, Aniu!!!!

Akurat miałem za zadanie wypisać, kiedy doświadczam miłości Bożej i tak naprawdę myślałem, że jej nie doświadcza, a okazuje się, że tak wiele jej jest!


A mógłbyś wypisać kiedy doświadczasz Bożej Miłości?


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group studio kuchni warszawa

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL