Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
  Drukuj

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
Autor Wiadomość
PostNapisane: niedziela 02 sie 2020, 11:02 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 497
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Witaj:)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 02 sie 2020, 13:59 
Offline

Dołączył(a): niedziela 20 sie 2017, 09:19
Posty: 209
Miejscowość: Łódzkie/Śląskie
Cześć Michale. Miło, że do nas dołączyłeś. :)

_________________
Rozbudzając świadomość swoich niedoskonałości, zdobywam moc i nadzieję.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 03 sie 2020, 11:42 
Offline

Dołączył(a): piątek 24 lip 2020, 12:11
Posty: 83
Miejscowość: PL
Dzięki za przywitanie :-)

Sam nie wiem czemu nie wspomniałem tego wcześniej, ale jestem księdzem, więc w miarę moich ludzkich ograniczonych możliwości i we współpracy z łaską Bożą chcę służyć Wam pomocą, jak i czasem może sam jej doświadczyć :-p


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 03 sie 2020, 18:50 
Moderator
Offline

Dołączył(a): niedziela 22 wrz 2013, 22:39
Posty: 458
Miejscowość: Katowice
Bardzo się cieszę, że ksiądz dołączył. Liczę na wsparcie w tematach, w których księdza wiedza będzie nieocenioną pomocą w rozwianiu różnych wątpliwości, szczególnie tych dotyczących rożnych "przepisów" :)

_________________
"Nade wszystko jednak nie ustawajcie w miłości jedni ku drugim, gdyż miłość pokrywa wiele grzechów." 1P 4, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 03 sie 2020, 19:15 
Offline

Dołączył(a): piątek 24 lip 2020, 12:11
Posty: 83
Miejscowość: PL
Dziękuję za zaufanie. Z radością będę starał się być pomocny :-)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: sobota 17 paź 2020, 14:39 
Offline

Dołączył(a): sobota 17 paź 2020, 14:17
Posty: 28
Miejscowość: Wielkopolska
Lat 44. wierzący, praktykujący, akceptujący siebie ze swoimi skłonnościami. Upadający, ale podnoszący się. Dzięki wierze, wiem, że wszystko co mnie spotkało - i spotyka - miało i ma sens. Szukający....chyba podobnych sobie. Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 18 paź 2020, 20:42 
Moderator
Offline

Dołączył(a): niedziela 22 wrz 2013, 22:39
Posty: 458
Miejscowość: Katowice
Witaj serdecznie, dobrze, że jesteś :)

_________________
"Nade wszystko jednak nie ustawajcie w miłości jedni ku drugim, gdyż miłość pokrywa wiele grzechów." 1P 4, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 18 paź 2020, 20:52 
Offline

Dołączył(a): piątek 24 lip 2020, 12:11
Posty: 83
Miejscowość: PL
Witaj, super, że jesteś z nami :-)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 02 lis 2020, 23:55 
Offline

Dołączył(a): wtorek 08 gru 2015, 12:07
Posty: 18
Miejscowość: KATO/KRAK
Wiem że dział i wątek jest to nieodpowiedni - ae czy ktokolwiek jest zainteresowany znajomością czy to realną czy wirtualną, poza tym portalem?

_________________
"Człowiek jest tym bardziej przewidywalny, w im większym stopniu jest wolny" (Max Scheler)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 25 lut 2021, 23:04 
Offline

Dołączył(a): piątek 05 lut 2021, 23:06
Posty: 73
Miejscowość: Opole
Cześć :)
jestem Szymon, mam 34 lata, pochodzę z małego miasteczka pod Opolem.
Jestem homoseksualny, co zrozumiałem, gdy chodziłem do gimnazjum. Pamiętam dokładnie ten moment, w którym to do mnie mocno dotarło. Pomyślałem sobie wtedy: "Szymon, będziesz miał ciężko", po czym dodałem "ale to jeszcze nie teraz" i kontynuowałem drogę ze szkoły do domu :)
Z perspektywy czasu widzę, że cały przed tym uciekałem. Uciekałem przed sobą, drugim człowiekiem i przed Bogiem. Uciekałem najpierw w gry, potem w studia i pracę. Przez chwilę byłem nawet w nowicjacie
... a teraz?
Jestem tu - bez pracy, bez wspólnoty, bez miłości ... i nie wiem co dalej. Wiem tylko, że nie potrafię dalej tak żyć. Nie potrafię żyć tylko dla siebie. Nie chcę czuć się dłużej osamotniony.
Ufam, że Duch Święty wieje jak chce. Ufam, że On jest ze mną i mnie dalej poprowadzi :)
No! To na razie tyle :)

_________________
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
J 3, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 28 lut 2021, 21:05 
Offline

Dołączył(a): sobota 11 maja 2019, 18:59
Posty: 107
Miejscowość: Poznań
Witaj! Dzięki że chciałeś się podzielić cząstką Twojego życia z nami:)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 01 mar 2021, 19:24 
Offline

Dołączył(a): piątek 05 lut 2021, 23:06
Posty: 73
Miejscowość: Opole
Silent, no nie ma innej opcji. Jeżeli chcemy poznać innych ludzi, to trzeba się trochę otworzyć.
Swoją drogą to zauważyłem właśnie, że jesteś z Poznania, tej! :)
To suuuper! Znam jedną Pyrkę Poznańską i bardzo go lubię! Poznaniaki to dobre chłopaki :)
Pamiętam nasze dyskusje na temat kromki/sznitki/piętki/skibki - nie pamiętam już rezultatu, ale było przezabawnie! Z resztą wiele było takich specyficznych powiedzeń. Analizowaliśmy na te potrzeby też utwór Luxtorpedy - Księgowy.
Bardzo miłe wspomnienia! Kiedyś muszę odwiedzić ten cały Poznań!

_________________
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
J 3, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 07 mar 2021, 08:53 
Offline

Dołączył(a): sobota 11 maja 2019, 18:59
Posty: 107
Miejscowość: Poznań
Wiadomo że Poznaniaki to fajne chłopaki:)
Nie znałem "Księgowego". Muszę przyznać że to zupełnie nie moje klimaty muzyczne, ale zwrotka po poznańsku genialna. Miałem napisać że nasza gwara umiera, ale po wysłuchaniu zauważam że sporo tych słów używam prawie na co dzień (fyrtel, glanc, giry, korbol, wuchta wiary) :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 08 mar 2021, 13:27 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 497
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Znam tylko jedno słowo z wymienionych przez Silenta, giry. Jednak nie wiem czy to to samo co u Was w poznańskim. Giry - nogi


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 08 mar 2021, 13:54 
Offline

Dołączył(a): sobota 11 maja 2019, 18:59
Posty: 107
Miejscowość: Poznań
Giry to nogi:)
Fyrtel - najbliższa okolica
Glanc - lukier (szneka z glancem to drożdżówka z lukrem)
Korbol - brzuch/dynia
Wuchta wiary - mnóstwo ludzi
:)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 08 mar 2021, 16:55 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 497
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
silent napisał(a):
Giry to nogi:)
Fyrtel - najbliższa okolica
Glanc - lukier (szneka z glancem to drożdżówka z lukrem)
Korbol - brzuch/dynia
Wuchta wiary - mnóstwo ludzi
:)


Znam takie powiedzenie "glanc pomada". Nie wiem czy to ma coś wspólnego z poznańską gwarą. Glanc pomada czyli wszystko mi pasuje, jest dobrze.

Wuchta wiary to myslałam, że jakaś duża wiara;)
ale też przypomina mi się, że w szkole mówiło się na znajomych "wiara"

Czy to w poznańskim mówią idąc na dwór, ze idą na pole?


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: wtorek 09 mar 2021, 04:33 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
W poznanskim chadzamy na dwor :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: wtorek 09 mar 2021, 14:19 
Offline

Dołączył(a): sobota 11 maja 2019, 18:59
Posty: 107
Miejscowość: Poznań
Na pole to się w Krakowie chodzi z tego co mi wiadomo ;)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: środa 10 mar 2021, 07:35 
Offline

Dołączył(a): piątek 05 lut 2021, 23:06
Posty: 73
Miejscowość: Opole
U nas też chodzimy na dwór :)
Ale koleżanka z bloku obok wychodzi już na pole - i faktycznie ma korzenie Krakowskie :)

Jeżeli chodzi o regionalizmy, to przychodzi mi na myśl nasz "kołaczyk". Kiedyś chciałem go kupić w sklepie w innym mieście, ale Pani nie wiedziała co to jest - a jest to po prostu drożdżówka :)

Słyszałem też różne nazwy potraw na przykład: pyzy/kluski, rolady/zrazy, czy kopytka/leniwe i chyba z buchtami też coś było ale już nie pamiętam ;)

Fajne i ciekawe są takie regionalizmy, choć ja mimo wszystko mam największy sentyment do Wielkopolszczyzny :)

_________________
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
J 3, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 11 mar 2021, 20:05 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
Aj, aj. Narobiles mi apetytu. Wszystko mi jedno zraz czy rolada byleby na moim talerzu zawital/a.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 18 mar 2021, 18:30 
Offline

Dołączył(a): piątek 26 lut 2021, 19:30
Posty: 4
Miejscowość: kujawsko-pomorski
Dominik, 29 lat, z niewielkiego miasta pod Toruniem, homoseksualista
Od zawsze byłem bardzo wierzący, choć nie do końca wiedziałem, co to znaczy iść za Chrystusem. Ze swojej orientacji zdałem sobie sprawę w gimnazjum. Przez około rok byłem tym totalnie załamany, ale uznałem ten fakt w końcu i zacząłem spotykać się z mężczyznami. Po lekturze książki Krzysztofa Charamsy utwierdziłem się w przekonaniu, że homoseksualizm nie jest grzechem. Dziś wiem, jak szkodliwa była dla mnie ta lektura. Byłem w kilku dłuższych związkach i pewnie ładowałbym się w kolejne, gdyby Bóg nie zechciał przemówić do mnie. W pewnym momencie Bóg objawił mi swoją wolę. Wyraźnie dał mi znak, że On sobie życzy, bym żył w celibacie. Przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Był to pierwszy etap mojego nawrócenia. Niestety wciąż walczę z buntowniczymi myślami i zastanawiam się, jak poradzę sobie z samotnością, brakiem bliskości.

Przypadkiem odkryłem to forum i muszę powiedzieć, że bardzo mi pomogło czytanie Waszych dyskusji. Umacniam się w swoich postanowieniach i w momentach zwątpienia, dzięki Wam, wracam na właściwą drogę. Nie sądziłem, że kiedyś spotkam ludzi w podobnej sytuacji. Teraz widzę, że nie jestem sam i to daje mi siłę.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 18 mar 2021, 19:14 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
Czesc Dominik, milo, ze zechciales sie przywitac.Masz racje sa momenty gorsze i lepsze, ale im dluzej przyjaznimy sie z Jezusem tym robi sie latwiej. Choc nawet wtedy zdaza sie, ze samotnosc zakluje, ale to zwykle tylko chwilowy bol. Piszesz, ze Bog Ci powiedzial, ze masz zyc w celibacie - zdradzisz jak to zrobil ? Lubie takie swiadectwa.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 18 mar 2021, 19:23 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 497
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Paphnutius napisał(a):
Dominik, 29 lat, z niewielkiego miasta pod Toruniem, homoseksualista
W pewnym momencie Bóg objawił mi swoją wolę. Wyraźnie dał mi znak, że On sobie życzy, bym żył w celibacie. Przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Był to pierwszy etap mojego nawrócenia. Niestety wciąż walczę z buntowniczymi myślami i zastanawiam się, jak poradzę sobie z samotnością, brakiem bliskości.




Witaj Dominiku:)

Co do tego co napisałeś powyżej to myślę, że Bóg pomoże, da wsparcie, pokaże drogę dojrzewania, rozwoju i umocni.
Lekko pewnie nie będzie, ale nie jesteś sam.
Znam tą drogę i wiem, że nie chcę wrócić do tego w czym wcześniej byłam.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 18 mar 2021, 21:13 
Offline

Dołączył(a): piątek 26 lut 2021, 19:30
Posty: 4
Miejscowość: kujawsko-pomorski
Ania napisał(a):
Czesc Dominik, milo, ze zechciales sie przywitac.Masz racje sa momenty gorsze i lepsze, ale im dluzej przyjaznimy sie z Jezusem tym robi sie latwiej. Choc nawet wtedy zdaza sie, ze samotnosc zakluje, ale to zwykle tylko chwilowy bol. Piszesz, ze Bog Ci powiedzial, ze masz zyc w celibacie - zdradzisz jak to zrobil ? Lubie takie swiadectwa.


Chętnie podzielę się swoją historią, może ona komuś pomoże w wyborze drogi życiowej.

Byłem w dołku życiowym, miałem depresję i myśli samobójcze. Nic mi nie wychodziło, psułem wszystko, czego się dotknąłem. Widziałem, że moje dotychczasowe decyzje życiowe prowadziły donikąd. Zacząłem spoglądać w stronę Boga. Wiele dni modliłem się o to, żeby Bóg pokazał mi drogę, którą mam pójść. Miałem wtedy na myśli raczej drogę zawodową, czyny homoseksualne nie były dla mnie grzeszne, więc nawet o tej sferze życia nie myślałem.

W końcu przyszedł dzień, w którym to wszystko się zaczęło. Coś mnie tknęło, żeby otworzyć Pismo Święte w przypadkowym miejscu. Moim oczom ukazał się fragment potępiający aktywność homoseksualną (Rz 1, 18-32). Pomyślałem, cóż, może to przypadek, ale jednak nie dawało mi to spokoju, w końcu Pismo Święte ma kilkaset stron, a wyskoczyła akurat ta konkretna. No i zaczęły się wątpliwości. Może jednak Bóg chce mi coś przekazać? Może jednak rację ma Kościół Katolicki w swoim nauczaniu o homoseksualizmie? Usilnie się modliłem o poznanie prawdy. Wołałem: „Boże powiedz mi, jak to jest z tym homoseksualizmem?” I prosiłem o znak. Nie przychodził. W końcu zadałem Bogu konkretne pytanie – czy Twoją wolą jest, bym żył w celibacie? Pomodliłem się i otworzyłem Biblię w dowolnym miejscu. Z wrażenia przysiadłem. Tekst, który ujrzałem, był pochwałą dziewictwa i bezżenności (1 Kor 7, 25-40). Wiele dał mi do myślenia. Zwłaszcza fragment: „Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jakby się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata [...]”. Wtedy mnie to nie zasmuciło, byłem szczęśliwy, że Bóg zechciał mi odpowiedzieć, że dostrzegł tego małego człowieczka wołającego o pomoc.

Problem w tym, że byłem blisko związany z pewną osobą. Związkiem bym tego nie nazwał, ale wydawało mi się, że go kocham. Nie chciałem zrywać tej znajomości. Po pewnym czasie zacząłem szukać innych rozwiązań. Ponownie przeczytałem tekst o dziewictwie i stwierdziłem, że Bóg, choć zachęca mnie do celibatu, nie potępia przecież innych dróg, bo „jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz”. Od jakiegoś czasu interesowałem się Reformowanym Kościołem Katolickim. Ta grupa religijna, wywodząca się z nurtu starokatolickiego, jest w pełni otwarta na osoby homoseksualne, udziela nawet ślubów parom jednopłciowym. Zacząłem więc spoglądać w stronę tęczowego chrześcijaństwa. Wcześniej dużo o nich czytałem i oglądałem ich liturgie. Muszę powiedzieć, że jednak nie dawało mi to spokoju, w głębi duszy czułem, że robię źle. Postanowiłem zadać Bogu kolejny raz pytanie, które brzmiało „Czy zgodne z Twoją wolą jest, bym przystąpił do RKK, a w przyszłości, kto wie, może nawet poślubił jakiegoś mężczyznę?”. Znów robię to samo, czyli ciągnę Pana Boga za język. Otwieram Pismo Święte, jednak celuję pod koniec, bo tam nie ma fragmentów potępiających homoseksualizm. I cóż? Wielkie zdziwienie. Oczy moje padają na tekst mówiący o fałszywych prorokach i herezjach (2 P 2, 1-22). Bóg bardzo konkretnie odpowiedział, że tęczowe chrześcijaństwo to herezja, a ten kościół to sekta. Teraz już nie miałem żadnych wątpliwości. Wszystko zrozumiałem. Bóg od początku kierował mnie w stronę nawrócenia. To dużo ważniejsze niż droga zawodowa.

Przystąpiłem do spowiedzi generalnej, która upłynęła w bardzo życzliwej atmosferze. Jednak potem nie było już tak różowo. Emocje opadły, a szare życie pokazało, że życie w pojedynkę nie będzie łatwe. Dziś jestem wdzięczny Bogu za to oświecenie. Czasami pojawia się w mojej głowie pomysł, by spróbować białego związku. Ale czy tego chciałby dla mnie Bóg?

Wiem, że metoda komunikacji z Bogiem, jaką obrałem jest kontrowersyjna. Otwieranie Biblii na przypadkowym miejscu, jest praktyką, którą Kościół raczej odradza. Sam nie zachęcam do pójścia w moje ślady. Nie można Boga zmuszać do mówienia. W moim przypadku jednak metoda ta zadziałała i przyniosła owoce nawrócenia.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 18 mar 2021, 23:02 
Offline

Dołączył(a): piątek 05 lut 2021, 23:06
Posty: 73
Miejscowość: Opole
Cześć Dominiku!
super, że jesteś tutaj z nami :)
Baaardzo dziękuję też za piękne świadectwo - no cóż, jak widać Duch wieje jak chce :)

Doskonale też rozumiem Twoją obawę przed samotnością! Ja też nie potrafię żyć w osamotnieniu, dlatego bardzo się cieszę, że znalazłem takie miejsce jak to, w którym widzę, że nie jesteśmy sami, w którym jesteśmy wspólnotą. Jestem tu od niedawna, więc mam doświadczenie wspólnoty wirutalnej, ufam jednak, że jak COVID odejdzie w niepamięć, to uda się wyciągnąć tę wspólnotę w teren :D

_________________
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
J 3, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: piątek 19 mar 2021, 14:28 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
Dominiku, bardzo Ci dziekuje za piekne i cenne swiadectwo. Najbardziej podoba mi sie to jak celowales pod koniec i wyszlo Ci, ze to herezja. Czasami Bog sie do nas schyla i mowi do nas w taki sposob w jaki tego oczekujemy. Czasami :) Przychodzi mi na mysl Gedeon i jego runo. Uczciwie szukales prawdy, a Bog sobie to bardzo ceni.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: piątek 19 mar 2021, 16:32 
Offline

Dołączył(a): niedziela 20 sie 2017, 09:19
Posty: 209
Miejscowość: Łódzkie/Śląskie
Jest mi niezmiernie miło powitać mojego imiennika. Ściskam serdecznie, Dominiku! :)

PS. Piękne świadectwo. Dzielenie się tak osobistymi doświadczeniami na pewno wymaga odwagi, niemniej jesteśmy do tego stworzeni. Kiedyś zastanawiałem się jak można mówić o Chrystusie. I teraz wiem, że własne świadectwo wiary jest tego najlepszym przykładem, dziękuję.

_________________
Rozbudzając świadomość swoich niedoskonałości, zdobywam moc i nadzieję.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: sobota 20 mar 2021, 19:05 
Offline

Dołączył(a): piątek 26 lut 2021, 19:30
Posty: 4
Miejscowość: kujawsko-pomorski
Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was tym nieco przydługim wywodem. Nie jest to może jakieś spektakularne, mistyczne doświadczenie, ale na pewno daje do myślenia. Czuję się tutaj naprawdę jak między swoimi. Naprawdę fantastycznie, że jesteście. Witam jeszcze raz wszystkich.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 21 mar 2021, 00:31 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
Takie swiadectwa jak Twoje sa na tym Forum bardzo potrzebne, bo swiat , a nawet niektorzy ksieza zaczynaja przeczyc prawdzie Pisma Swietego.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: środa 07 kwi 2021, 00:18 
Offline

Dołączył(a): piątek 08 maja 2020, 21:29
Posty: 6
Miejscowość: Podkarpackie
Paphnutius napisał(a):
Ania napisał(a):
Czesc Dominik, milo, ze zechciales sie przywitac.Masz racje sa momenty gorsze i lepsze, ale im dluzej przyjaznimy sie z Jezusem tym robi sie latwiej. Choc nawet wtedy zdaza sie, ze samotnosc zakluje, ale to zwykle tylko chwilowy bol. Piszesz, ze Bog Ci powiedzial, ze masz zyc w celibacie - zdradzisz jak to zrobil ? Lubie takie swiadectwa.


Chętnie podzielę się swoją historią, może ona komuś pomoże w wyborze drogi życiowej.

Byłem w dołku życiowym, miałem depresję i myśli samobójcze. Nic mi nie wychodziło, psułem wszystko, czego się dotknąłem. Widziałem, że moje dotychczasowe decyzje życiowe prowadziły donikąd. Zacząłem spoglądać w stronę Boga. Wiele dni modliłem się o to, żeby Bóg pokazał mi drogę, którą mam pójść. Miałem wtedy na myśli raczej drogę zawodową, czyny homoseksualne nie były dla mnie grzeszne, więc nawet o tej sferze życia nie myślałem.

W końcu przyszedł dzień, w którym to wszystko się zaczęło. Coś mnie tknęło, żeby otworzyć Pismo Święte w przypadkowym miejscu. Moim oczom ukazał się fragment potępiający aktywność homoseksualną (Rz 1, 18-32). Pomyślałem, cóż, może to przypadek, ale jednak nie dawało mi to spokoju, w końcu Pismo Święte ma kilkaset stron, a wyskoczyła akurat ta konkretna. No i zaczęły się wątpliwości. Może jednak Bóg chce mi coś przekazać? Może jednak rację ma Kościół Katolicki w swoim nauczaniu o homoseksualizmie? Usilnie się modliłem o poznanie prawdy. Wołałem: „Boże powiedz mi, jak to jest z tym homoseksualizmem?” I prosiłem o znak. Nie przychodził. W końcu zadałem Bogu konkretne pytanie – czy Twoją wolą jest, bym żył w celibacie? Pomodliłem się i otworzyłem Biblię w dowolnym miejscu. Z wrażenia przysiadłem. Tekst, który ujrzałem, był pochwałą dziewictwa i bezżenności (1 Kor 7, 25-40). Wiele dał mi do myślenia. Zwłaszcza fragment: „Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jakby się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata [...]”. Wtedy mnie to nie zasmuciło, byłem szczęśliwy, że Bóg zechciał mi odpowiedzieć, że dostrzegł tego małego człowieczka wołającego o pomoc.

Problem w tym, że byłem blisko związany z pewną osobą. Związkiem bym tego nie nazwał, ale wydawało mi się, że go kocham. Nie chciałem zrywać tej znajomości. Po pewnym czasie zacząłem szukać innych rozwiązań. Ponownie przeczytałem tekst o dziewictwie i stwierdziłem, że Bóg, choć zachęca mnie do celibatu, nie potępia przecież innych dróg, bo „jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz”. Od jakiegoś czasu interesowałem się Reformowanym Kościołem Katolickim. Ta grupa religijna, wywodząca się z nurtu starokatolickiego, jest w pełni otwarta na osoby homoseksualne, udziela nawet ślubów parom jednopłciowym. Zacząłem więc spoglądać w stronę tęczowego chrześcijaństwa. Wcześniej dużo o nich czytałem i oglądałem ich liturgie. Muszę powiedzieć, że jednak nie dawało mi to spokoju, w głębi duszy czułem, że robię źle. Postanowiłem zadać Bogu kolejny raz pytanie, które brzmiało „Czy zgodne z Twoją wolą jest, bym przystąpił do RKK, a w przyszłości, kto wie, może nawet poślubił jakiegoś mężczyznę?”. Znów robię to samo, czyli ciągnę Pana Boga za język. Otwieram Pismo Święte, jednak celuję pod koniec, bo tam nie ma fragmentów potępiających homoseksualizm. I cóż? Wielkie zdziwienie. Oczy moje padają na tekst mówiący o fałszywych prorokach i herezjach (2 P 2, 1-22). Bóg bardzo konkretnie odpowiedział, że tęczowe chrześcijaństwo to herezja, a ten kościół to sekta. Teraz już nie miałem żadnych wątpliwości. Wszystko zrozumiałem. Bóg od początku kierował mnie w stronę nawrócenia. To dużo ważniejsze niż droga zawodowa.

Przystąpiłem do spowiedzi generalnej, która upłynęła w bardzo życzliwej atmosferze. Jednak potem nie było już tak różowo. Emocje opadły, a szare życie pokazało, że życie w pojedynkę nie będzie łatwe. Dziś jestem wdzięczny Bogu za to oświecenie. Czasami pojawia się w mojej głowie pomysł, by spróbować białego związku. Ale czy tego chciałby dla mnie Bóg?

Wiem, że metoda komunikacji z Bogiem, jaką obrałem jest kontrowersyjna. Otwieranie Biblii na przypadkowym miejscu, jest praktyką, którą Kościół raczej odradza. Sam nie zachęcam do pójścia w moje ślady. Nie można Boga zmuszać do mówienia. W moim przypadku jednak metoda ta zadziałała i przyniosła owoce nawrócenia.

Dominku dziękuję ci za to piękne, umacniające i poruszające świadectwo


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: czwartek 22 lip 2021, 18:22 
Offline

Dołączył(a): środa 14 lip 2021, 21:41
Posty: 4
Miejscowość: Białystok
Witajcie! Jestem Krzysztof, mam 20 lat. Studiuję w Warszawie kierunek ekonomiczny i geografię. Interesuję się geografią (można powiedzieć od małego), historią, polityką (myślą konserwatywną, narodową), ekonomią, trochę teologią i historią Kościoła. Ostatnio przymierzam się do inwestowania. Bardzo lubię podróże, kiedyś potrafiłem całymi dniami siedzieć i planować wyjazdy.

Od ok. 3 lat zmagam się ze skłonnościami homoseksualnymi, kiedyś bardzo niechcianymi, obecnie jestem pogodzony że swoją orientacją (pomogły własne przemyślenia, nauczanie Kościoła i czas) chociaż czasami jest ciężko i odczuwam dysonans między nią a wiarą katolicką. Na pewno jest to trudne doświadczenie, często rozwalające od środka żeby nie użyć brzydszych słów (niskie poczucie własnej wartości, napięcie, lęk, odczucia bycia gorszym od innych/mniej pełnoprawnym członkiem Kościoła, nieuświadomiony wstręt do siebie, pomimo tego że znam i cenię sobie nauczanie Kościoła w tej kwestii). Dziwne jest to, kiedy nie czujesz nic do dziewczyn, kiedy pół rodziny (głównie dziadkowie) liczy na twoje wesele/wesele twoich dzieci, dla prawie wszystkich chłopaków jest normalne i oczekiwane że najpierw dziewczyna potem ślub dzieci wnuki itd.
Kiedyś próbowałem się ,,przemóc" że może jak poznam którąś, to coś do niej poczuję. Na szczęście zorientowałem się że to na dalszą metę nie poskutkuje i nie wchodziłem w żadną głębszą relację (partnerka na studniówkę). Przecież chłopak który jest hetero interesuje się dziewczynami i podniecają go one naturalnie, nie musi odgrywać marnego teatrzyku, na coś się silić, szukać jakiejś odrobinki pociągu.
Chciałem wtedy uciec, wręcz zniknąć. Miałem na szczęście tylko przelotne myśli żeby ukryć się w jakimś zakonie, przerażało mnie to że jestem homoseksualistą, byłem nastawiony wrogo wobec homoseksualizmu, uważałem że to choroba, zboczenie.
Teraz znam już nauczanie Kościoła ale cały czas czuję, jakbym chodził po jakiejś ostrej krawędzi (jak w tragedii antycznej) zawieszony między ulegnięciem pokusom i tęsknotom tego świata, pójściem za popędem (,,korzystania z młodości"), a byciem ,,przykładnym katolikiem", przylgnięcia do ideału czystości i ascezy (co też może być zagrożeniem, np. pycha a także jest to mocne tłumienie własnej seksualności) - szczególnie akcentowanego przez bliskie mi środowiska Tradycji (bardzo cenię sobie liturgię w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, czyli tzw. mszę trydencką, dzięki której poznałem bogactwo naszej wiary i się nawróciłem, nomen omen, też 3 lata temu). Gdzieś musi leżeć złoty środek, przecież nie jesteśmy aniołami pozbawionymi ciała.
Boję się życia w samotności i trochę mnie przeraża że wszystko będzie leżało na moich barkach. Na szczęście powiedziałem o swoich skłonnościach rodzicom i kilku znajomym - przyjęli to że spokojem i zaakceptowali mnie.

Poznanie podobnych mi osób jest dość ciężkie z racji na obecną wojnę kulturową w której tkwi nasze społeczeństwo i albo musisz być tęczowym aktywistą obalającym patriarchat albo prymitywem rzucającym kamieniami i wrzeszczącym ,,zakaz p****owania" - obie te postawy odrzucam, pogarda i nienawiść nawet wobec największych grzeszników nie prowadzą do naszego celu ostatecznego. Brakuje też miejsca w Kościele dla katolików o skłonnościach homoseksualnych gdzie mogłyby otwarcie powiedzieć o tym co czują i zasięgnąć porady. Dlatego dobrze, że jesteście.

Podzielam tęsknotę wielu z Was za bliskością i intymnością, niekoniecznie fizyczną, bardziej emocjonalno-uczuciową. Nawiasem mówiąc nie wiem jakie jest nauczanie Kościoła nt. przyjaźni osób homoseksualnych/białych związków - bo w ścisłym sensie prawie go nie ma, są jakieś refleksje o przyjaźni, czym ona powinna być. Bardzo lubię konferencję Michaela Schmitza nt. Same Sex Attraction - to jest chyba najlepsze co usłyszałem na temat wiary i homoseksualizmu, podejście rzadkie wśród naszego duchowieństwa.
Uważam, że tego typu przyjaźń mogłaby być ogromną wartością w moim życiu i sądzę że jako taka nie jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła (tak jak akty homoseksualne). Chciałbym uczucia ulokować w dobrym miejscu, szczególnie po przykrym zauroczeniu się w najlepszym przyjacielu. Chociaż nie dążę do życia z kimś pod jednym dachem - jest to generalnie zarezerwowane dla małżeństw. Nie wiem też czy wiele razy wspominany też na tym forum, adelfopoiesis to mieści.

To tyle moich refleksji na początek

Pozdrawiam Was serdecznie.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 18 paź 2021, 21:19 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 18 paź 2021, 12:38
Posty: 14
Miejscowość: Kraków
Cześć!

Jestem Joanna, mam 29 lat, od zawsze homoseksualna. Była wiedźma i pasjonatka okultyzmu żyjąca z dala od Boga, dziś ciągle się nawracająca katoliczka która stara się godzić swoją orientację z wiarą.
Z zamiłowania artystka: zdarza mi się popełniać obrazy, prozę, poezję jednak życie chcę związać bardziej naukowymi rejonami jak historia i fizyka. Na codzień stacjonuję w okolcach Grodu Kraka, ale to nie reguła: lubię zwiedzać nasz kraj.

To tak w ramach wstępu.
Szczęść Boże!


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 18 paź 2021, 22:05 
Offline

Dołączył(a): niedziela 20 sie 2017, 09:19
Posty: 209
Miejscowość: Łódzkie/Śląskie
Witaj Joanno! Cieszę się, że postanowiłaś dołączyć do forum. Nieśmiało zapytam: odwiedziłaś jakieś szczególne miejsca, które na długo pozostały w Twojej pamięci?

_________________
Rozbudzając świadomość swoich niedoskonałości, zdobywam moc i nadzieję.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 18 paź 2021, 22:25 
Offline

Dołączył(a): piątek 05 lut 2021, 23:06
Posty: 73
Miejscowość: Opole
Witaj Joanno oraz Dominiku i Krzysztofie (przepraszam za spóźnione ale szczere powitanie :))
Szczęść Boże ;)

Paintthesky, wiem, że to pytanie nie do mnie ale pozwolisz, że też coś napiszę - mi bardzo podoba się Jastrzębia Góra, a konkretnie jej okolice (kierunek na zachód). Polecam też Dolny Śląsk - Złotoryja, Wałbrzych, Krzeszów, Wambierzyce ;)

_________________
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
J 3, 8


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: wtorek 19 paź 2021, 04:01 
Offline

Dołączył(a): niedziela 18 sie 2019, 21:10
Posty: 290
Miejscowość: Poznań
Czesc Asiu :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: piątek 22 paź 2021, 23:52 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 18 paź 2021, 12:38
Posty: 14
Miejscowość: Kraków
Paintthesky napisał(a):
Witaj Joanno! Cieszę się, że postanowiłaś dołączyć do forum. Nieśmiało zapytam: odwiedziłaś jakieś szczególne miejsca, które na długo pozostały w Twojej pamięci?



W naszym pięknym kraju absolutnie Góry Stołowe podbiły moje serce daaaaawno temu gdyby nie fakt, że dużo pracuję i mam sporo zobowiązań to jeździłabym tam co miesiąc, po prostu, na łono natury.
Za to chętnie poszerzę horyzonty i jeśli masz miejsca godne polecenia dla kogoś kto lubi przebywać na świeżym powietrzu.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: sobota 23 paź 2021, 10:45 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 18 paź 2021, 18:23
Posty: 24
Miejscowość: Mazowieckie
Witaj Joanno, też jestem tutaj nowy, cieszę się że jest taka wspólnota dla nas homoseksualistów pragnących kroczyć śladami Jezusa Chrystusa

Z Bogiem


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 24 paź 2021, 12:14 
Offline

Dołączył(a): niedziela 20 sie 2017, 09:19
Posty: 209
Miejscowość: Łódzkie/Śląskie
Szczególnie upodobałem sobie Bieszczady, niemniej w tym roku brałem również udział w kilku spływach kajakowych - niesamowite wrażenia i możliwość obcowania z naturą. :)

_________________
Rozbudzając świadomość swoich niedoskonałości, zdobywam moc i nadzieję.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: wtorek 26 paź 2021, 21:19 
Offline

Dołączył(a): wtorek 26 paź 2021, 00:11
Posty: 3
Miejscowość: Szczecin
Z tej strony Janosik. "Homo" jestem w sumie nie wiem od kiedy, ale odkąd pamiętam różniłem się od innych chłopaków. Rodzice od dziecka wpajali mi, że dziewczyny to się szuka dopiero po maturze, więc nie miałem większej potrzeby zastanawiania się nad swoją orientacją. Odkrywać ją zacząłem pod koniec liceum. Mam prawie 22 lata, studiuję sobie no i cóż. Generalnie jest ciężko w życiu samotnika. Nie umiem o sobie opowiadać więc może na razie starczy.
Pozdrowionka ;)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: środa 27 paź 2021, 07:41 
Offline

Dołączył(a): niedziela 20 sie 2017, 09:19
Posty: 209
Miejscowość: Łódzkie/Śląskie
Witaj na pokładzie Janosiku! ;)

PS. W Szczecinie to chyba nie ma większych problemów z wykorzystaniem kajaków?

_________________
Rozbudzając świadomość swoich niedoskonałości, zdobywam moc i nadzieję.


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: środa 27 paź 2021, 20:36 
Offline

Dołączył(a): wtorek 26 paź 2021, 00:11
Posty: 3
Miejscowość: Szczecin
Szczerze mówiąc pojęcia nie mam co z kajakami tutaj :shock: . Pytałem koleżankę w kajaku urodzoną i mówi, że niby jest w porcie morskim, ale trzeba mieć zezwolenia. Generalnie to niedaleko, do Reska jeździ się od nas na spływy, jest piękna natura i dosyć tanio :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: poniedziałek 13 gru 2021, 12:03 
Offline

Dołączył(a): niedziela 12 gru 2021, 21:08
Posty: 21
Miejscowość: Warszawa
Cześć :)
Jestem Paweł, mam 28 lat i mieszkam w Warszawie.
Jestem wysokowrażliwym człowiekiem. Kocham muzykę, szczególnie melancholijną. Dużo czytam, przeważnie powieści biograficzne. Pasjonuje się historią i opisem życia bohemy artystycznej.
[edit]


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: środa 15 gru 2021, 21:45 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 18 paź 2021, 18:23
Posty: 24
Miejscowość: Mazowieckie
Cześć Pawle też moją pasją jest historia zwłaszcza regionalna. Z wykształcenia jestem historykiem. Pozdrawiam Łukasz :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 19 gru 2021, 15:44 
Offline

Dołączył(a): niedziela 12 gru 2021, 21:08
Posty: 21
Miejscowość: Warszawa
Cześć Łukaszu,
też interesuję się regionalizmami, dużo czytam o historii gmin wyznaniowych. Amatorsko zajmuję się genealogią. Od historii jedynie literatura zajmuje mnie bardziej ;)
Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 19 gru 2021, 21:50 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 18 paź 2021, 18:23
Posty: 24
Miejscowość: Mazowieckie
O Proszę to bardzo ciekawe ja też uwielbiam Genealogie i też w niej działam budując drzewa dla siebie i znajomych. Doszedłem do 6x pra dziadka dla mnie to nie to już mega sukces dogrzebać się do przodka, który urodził się w 1734 korzystam ze znanego portalu genealogicznego Ty pewnie Pawle też z niego korzystasz. Chętnie z Tobą pogadam na tematy historyczne i genealogiczne to moja pasja.

Pozdrawiam Serdecznie


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 27 mar 2022, 16:12 
Offline

Dołączył(a): piątek 11 mar 2022, 07:11
Posty: 20
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Hej, mam 29 lat i mieszkam w Warszawie.
Studiowałem w Łodzi. Pasjonuję się literaturą i koegzystencją muzyki, teatru, słowa pisanego i sztuk plastycznych.
Zdecydowanie lepiej czuję się w domu, niż w przeludnionym klubie.
Z natury introwertyk i flegmatyk.
Pozdrawiam :) Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: niedziela 27 mar 2022, 17:18 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek 30 lip 2012, 12:35
Posty: 497
Lokalizacja: Warszawa
Miejscowość: Warszawa
Witaj na forum:)
Bardzo lubię Łódź. W tym mieście zaczął się mój proces nawracania:)
Żałuję, że tak dawno nie byłam tam, chyba ze 4 lata


Góra
 Zobacz profil  
 

Re: Może coś o sobie kilka słów :)
PostNapisane: sobota 26 lis 2022, 18:57 
Offline

Dołączył(a): środa 23 lis 2022, 19:19
Posty: 2
Miejscowość: Trójmiasto
Cześć,

chciałbym parę słów o sobie napisać. Jestem Mateusz, mam 30 lat. Skłonności homoseksualne pojawiły się u mnie jakieś 15 lat temu. Jak się zorientowałem postanowiłem sobie żyć w czystości i na uboczu. Powiedzmy, że do czasu studiów to się udawało. Jednak na studiach ze względu na stres i pogoń za wynikami wpadłem w nałóg pornografii i masturbacji. Tak naprawdę trwa to do dnia dzisiejszego. Oczywiście studia skończyłem, mam pracę. W dalszym ciągu trwa moja walka z tymi nałogami. Popełniłem też błędy, których bardzo żałuję. Czas covidu i samotność złamała mnie. Mimo wszystko jestem wierzący. Regularnie się spowiadam. Chcę żyć w czystości. Bardzo się cieszę, że odnalazłem te forum. Prawdopodobnie moja wiadomość jest chaotyczna. Właściwie przez wiele lat myślałem, że jestem sam w tym wszystkim tzn., że tylko ja mam te skłonności i jestem wierzący. Nigdy nie przypuszczałem, że znajdę takie forum jak to. Myliłem się. Właściwie jakbym znalazł te forum szybciej to dziś tak myślę, że bym był w innym miejscu.

Pozdrawiam wszystkich

Mateusz


Góra
 Zobacz profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group studio kuchni warszawa

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL