chrzescijanin-homoseksualny.pl
http://chrzescijanin-homoseksualny.pl/forum/phpBB3/

Nasze intencje do wzajemnej modlitwy...
http://chrzescijanin-homoseksualny.pl/forum/phpBB3/viewtopic.php?f=5&t=930
Strona 1 z 7

Autor:  h.c (admin) [ środa 21 gru 2011, 20:00 ]
Tytuł:  Nasze intencje do wzajemnej modlitwy...

Drodzy Forumowicze,

homoseksualni świeccy i duchowni potrzebują modlitwy częstokroć bardziej niż heteroseksualni.

Jak wiemy, krzyże, które niesiemy, bywają bardzo ciężkie. Odczucia homoseksualne same w sobie dla wierzącego, wątpiącego czy szukającego nie są brzemieniem lekkim, pokusy bywają silne, rozmaite przykre słowa wymierzone w takich jak my dodatkowo utrudniają życie.

Choć wiele wokół nas wspaniałych, budujących postaw i świadectw, najlepiej widoczne są te, które napełniają smutkiem - może zwłaszcza wybuchające co jakiś czas skandale z udziałem duchownych.

Módlmy się więc za siebie nawzajem - za homoseksualne osoby świeckie i duchowne - bo jeśli my tego nie będziemy robili, nie będzie tego robił chyba nikt. Powierzajmy się orędownictwu Matki Bożej, najlepszej Matki i wzoru kobiety, oraz świętego Józefa, troskliwego opiekuna i wzorca mężczyzny.

Proponuję, aby ci, którzy w swej modlitwie codziennie czy choćby co jakiś czas zechcieli o tej intencji pamiętać, wpisywali się w tym wątku ku pokrzepieniu serc. Dajmy znać wszystkim wierzącym homo, że nie są sami - że ktoś otacza ich modlitwą.

Autor:  h.c (admin) [ środa 21 gru 2011, 20:04 ]
Tytuł:  Obiecuję modlitwę

Zapewniam o swojej pamięci o duchownych i świeckich, którym towarzyszą odczucia homoseksualne, podczas modlitwy porannej i wieczornej przynajmniej kilka razy w ciągu tygodnia. Polecam i będę polecał nas wszystkich Św. Marii i Św. Józefowi.

Autor:  Karmelito [ piątek 23 gru 2011, 20:29 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

Wsparcie modlitewne jest wyrazem braterstwa w wierze. Jedni drugich brzemiona noście mówi św. Paweł a apostoł Jakub przypomina "Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, 2 niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy". Zapewniam o modlitwie w intencji wszystkich forumowiczów :)

Autor:  matt [ wtorek 27 gru 2011, 23:09 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

witam wszystkich i ja zapewniam o modlitwie :)

Autor:  Zacheusz [ środa 04 sty 2012, 16:00 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

"W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca. (J 16,23-28)

Toczymy tak podobną walkę... Z tym samym przeciwnikiem, który nas atakuje tak podobnym typem broni.

Ale walka toczy się na górze i na na dole. Jak podczas wojny Izraela z Amalekitami (Wj 17,8-13). Będę więc wznosił codziennie ręce za tych, którzy walczą! I sam o takie "posiłki w walce" proszę.

"Jeśli Bóg z nami. któż przeciwko nam?"

Autor:  toclimb [ środa 04 sty 2012, 21:07 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

Będę pamiętał w swojej modlitwie.

Damy radę :D

Autor:  ks.tymoteusz [ środa 04 sty 2012, 23:52 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

Jakoś mi serce lżejsze się staje, jak was wspominam, gdy juz wieczorem zamykam oczy...
Wiedzieć, że tak wielu z was - z nas - chce, próbuje, i choć sie zmaga, no to nie poddaje.

Ale ważne przy tym - i sam to po sobie widzę - aby nie wykonywac fałszywych gestów,
nie uciekać w marzenia, nie ulegac iluzjom -> to mój "aktualny temat zmagań" na dziś...

Autor:  mario [ piątek 06 sty 2012, 07:59 ]
Tytuł:  Re: Forum modlitwy

Witajcie bracia:)
Jeżeli mogę prosić o modlitwę w mojej intencji to bardzo o nią proszę szczególnie o dar pracy którą straciłem i o pomoc w przezwyciężaniu trudności które teraz sie pojawiły na mojej drodze problemy z byłym pracodawcą ect. Zawierzam siebie Waszej modlitwie bo ja sam już nie daje sobie rady.
Bóg zapłać I pamiętam o Was w swoich modlitwach

Autor:  mario [ wtorek 17 sty 2012, 16:48 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Dzisiaj powięziłem kilka mega ważnych decyzji odnośnie mojego dalszego życia, szczególnie w relacjach z Bogiem i samym sobą bardzo Was proszę o modlitwę bo to będzie kosztować mnie wiele ale ufam że dzięki waszym modlitwom będzie łatwiej

Autor:  konrad8 [ wtorek 17 sty 2012, 23:32 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Spijcie Kochani dobrze. Pomodlę się za Nas :)

Autor:  OnSam [ środa 18 sty 2012, 07:32 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Czy moglibyśmy "uporządkować" nasze podjęte inicjatywy modlitewne ? Kto się podejmie ? :)

Autor:  Bartymeusz [ piątek 03 lut 2012, 16:56 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Bardzo proszę Was o modlitewne wsparcie jutro (sobota, 04.02.12.). Ważny dzień dla mnie. Chcę jutro sakramentem pokuty potwierdzić moje tak powiedziane Panu.

Autor:  szaweł-paweł [ piątek 03 lut 2012, 17:14 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

OnSam napisał(a):
Czy moglibyśmy "uporządkować" nasze podjęte inicjatywy modlitewne ? Kto się podejmie ? :)


wszystko jest uporządkowane, w ogłoszeniu 'Msza Święta" mówimy o drugiej sobocie - różaniec i Komunia Święta.

Autor:  ks.tymoteusz [ piątek 03 lut 2012, 18:03 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

BARTYMEUSZ - WSPOMOGE CIE CIERPIENIEM, MOIM WYSILKIEM W CWICZENIU SIE W CIERPLIWOSCI... TO TEZ DAR?... DZIS CHYBA NA WIECEJ MNIE NIE STAC - PRZY RZYMSKICH OPADACH SNIEGU, ZMIANIE LOTOW, MEGANERWOWCE, POMIESZANYCH PLANACH, PEWNIE NOCY SPEDZONEJ W POCIAGU - TWOJA INTENCJA JEST JAK WOLANIE O JASNY PROMYK DLA SIEBIE - WIEC WSPOMAGAM!

Autor:  Miguel [ piątek 03 lut 2012, 21:07 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Bartymeuszu, niech sakrament pojednania będzie dla Ciebie pięknym i budującym przeżyciem, niech napełni Cię nadzieją. Dołączę do modlitwy w Twojej intencji. A także w intencji wszystkich, którzy tego sakramentu potrzebują i pragną, lecz ciągle się boją - aby uwierzyli, że Pan z tęsknotą na nich czeka.

Autor:  Bartymeusz [ sobota 04 lut 2012, 19:35 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Dziękuję Wam za modlitwę. Spotkałem się dzisiaj z kapłanem, który jest mądrym człowiekiem. Wyznałem swoje grzechy Chrystusowi a On mi je przebaczył. Nie było łez i wielkich uniesień, ale przyszedł pokój i radość. Jutro napiszę więcej. Jeszcze raz dziękuję. Ja tez zapewniam o modlitwie za Was, Forumowicze.

Autor:  h.c (admin) [ niedziela 05 lut 2012, 00:15 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Bartymeuszu - gratulacje. Myślę, że każdy z nas ma za sobą przynajmniej jedną naprawdę trudną spowiedź, tym lepiej rozumiemy Twój pokój i Twoją cichą radość. Serdeczne dzięki za modlitwę - to tak cenna rzecz! Trzymaj się :-)

Autor:  cezary [ niedziela 05 lut 2012, 10:24 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

...zabiorę się i pójdę do mego ojca i powiem Mu :Ojcze zgrzeszyłem przeciew Bogu...ale czy wystarczy mi siły, odwagi,wiary w Boże miłosierdzie,szczerości wobec Boga i samego siebie,.. ? Proszę o szczere modlitewne wsparcie.Jezu Ufam Tobie ! prowadź!

Autor:  mario [ niedziela 05 lut 2012, 15:00 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Proszę Was znowu o modlitwę, jestem trochę posypany emocjonalnie, różnego rodzaju uczucia nie zawsze dobre miotają mną, pomóżcie mi walczyć proszę Was o modlitewne wsparcie. Dziękuję i sam pamiętam w modlitwie

Autor:  Bartymeusz [ niedziela 05 lut 2012, 17:52 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Będę modlił się za Ciebie, mario. Polecam Ci modlitwę Psalmem 37. Niech Słowo dodaje Ci sił.

Autor:  teraz-tu [ niedziela 05 lut 2012, 22:35 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

prośba o modlitwę za mnie na czas rozproszonego spokoju i niespokojnych stanów ducha. O dobrą spowiedź i aby ignorancja ludzi, na których chcę polegać i których prosiłem o pomoc nie przełożyła się na moje pogrążenie w zapomnieniu i nieświadomości.
Amen.

Autor:  Tobiasz [ środa 08 lut 2012, 14:53 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

W najbliższą sobotę przypada nasz DZIEŃ MODLITWY. Pragnę w tym dniu ofiarować Mszę św. w naszych intencjach polecając Bogu zwłaszcza te trudne sprawy, o których pisaliście w swoich postach na tym forum.
Pozwólcie, że podzielę się z Wami wierszem, który od wielu lat towarzyszy mi w mojej drodze do Boga:
„O, daj nam, Panie, natchnienie do wiary,
Albowiem wiara jest trudną twórczością,
Która wymaga czujności sumienia,
Ognia, pokory i woli, bez której
Nie ma modlitwy ani nie ma skruchy
I świadomości popełnionych grzechów.
Bo wiara w Ciebie powinna być tworzywem,
W którym się człowiek cały wypowiada
Jak malarz w barwie, jak poeta w słowie,
Jak kompozytor w układaniu dźwięków.
Każdy z nas musi tę wiarę kształtować
Według wymogów swojej twórczej woli,
Według potrzeby swojej osobowości.
I ten wysiłek nawet nie wystarczy,
Bo chcąc naprawdę wierzyć w Ciebie, Boże,
Musimy zostać artystami wiary
I nieustannie tę wiarę zdobywać,
I wciąż od nowa zdobywać jej głębię,
Jak zdobywam nowe słowo w wierszu,
Jak zdobywam nowy dźwięk w muzyce
I nowe barwy na płótnie obrazu.
Każda rutyna i każda maniera
Są śmiercią wiary i śmiercią sumienia.
O, daj nam, Panie, natchnienie do wiary!” /Roman Brandstaetter/

Z pozdrowieniami - Tobiasz.

Autor:  cezary [ czwartek 09 lut 2012, 07:39 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Proszę o duchowe wsparcie, aby moja spowiedź generalna 15 lutego była szczerym powrotem do domu Ojca.Pozdrawiam ! Szczęść Boze !

Autor:  B.D.B. [ czwartek 09 lut 2012, 15:10 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Nie wdając się w zbędne szczegóły, proszę o modlitwę po prostu o zdrowie. Lub chociaż o siłę. Obie rzeczy się bardzo w życiu przydają, choć czasem lepiej nie zdawać sobie z tego sprawy ( ;

Autor:  teraz-tu [ niedziela 12 lut 2012, 01:24 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Niezwykle źle jest teraz w moim życiu. To czas zupełnie pozbawiony wartości i spokoju..
Dziś jest wyjątkowo źle. Czy uwierzycie mi jeśli napiszę, że nie mam już żadnego domu i pozostałem sam?...
Tak jest od bardzo dawna. Próbowałem się spowiadać. Nie wychodziło. Życie pod presją- "co jeśli umrę?" ...

Umówiłem się zatem na indywidualną spowiedź z kapłanem, który wydawał się być najodpowiedniejszym. Zrezygnowałem z oczekiwania, bo minął ponad miesiąc, a to czekanie mnie jeszcze bardziej wykańczało. Wolałem zwrócić się do kogoś innego. Napisałem do tego księdza i podziękowałem za chęci. Usłyszałem natomiast w zamian,jak ja mogę śmieć wytykać mu, że ponad miesiąc czekam na spotkanie- że ja nie wiem, jak wygląda jego każdy dzień, ile ma na głowie, jak dużo obowiązków. Przeprosiłem, choć nie powiedziałem w zasadzie nic złego. Od tamtego momentu było tylko gorzej.

Pewien czas temu zacząłem więc poszukiwać dalej- szukać w pamięci osób, które mogłyby mi pomóc. Myślałem, że nie znajdę żadnej, ale jednak odnalazłem jedną. Był to pewien ksiądz, do którego napisałem, że skoro nie mam już nikogo, a wszystkie drogi i nadzieje zostały przez mój rozsądek przekreślone i niespełnione przez niepowodzenia bez win to pragnę błagać o pomoc, bo czuję wielki lęk... że jeśli umrę w dowolnej chwili - nie będę mieć szans na zbawienie. To lęk przed piekłem. To było wezwanie człowieka, który jest jedną nogą w piekle. Chciałem ruszyć w popłochu ku Bogu, ale... otrzymałem w zamian obojętność i ignorancję księdza. A tylko mu ufałem, choć kiedyś ignorował mnie i był wobec mnie obojętny. Przeprosił. Dałem mu kolejną szansę. Nic się nie zmieniło. Nie powiedział "zostań"- więc odszedłem..

Teraz odezwałem się ponownie. Jestem mu obojętny po raz kolejny. Odpisałem mu emocjonujący e-mail, że kapłan jest do cholery po to aby dawać nadzieję, a nie odbierać ją i popychać człowieka w świat, z którego chce uciec. Nie odpisał.

Udowodnił mi, że warto jest w życiu niszczyć. Pokazał mi, że ja nic nie znaczę, że zmarniałem, z niczym sobie nie poradzę, że moja postawa życiowa jest niewłaściwa, że wszystko nie tak. Ja o tym wiem. Ile można mi to uświadamiać? o pewnego momentu, bo potem wszystko pęka i nienawiść może przebić nawet skórę. Trzeba być rozważnym... = nie być wtedy sam...

A więc teraz OBOJĘTNOŚĆ drugiego "Chrystusa" jest prezentowana w odwecie człowiekowi, który poszukuje pojednania z Bogiem i spokoju w ciągłej ucieczce przed wiecznym potępieniem... Pozostawia się go samemu sobie.

To dowód, że Apokalipsa zbliża się nieubłagalnie. Jedno jest już pewne- ten świat się nie rozwija. Ten świat się kończy...
Nie czuję obecności Boga. Jestem zupełnie bezsilny i w wielkim strachu...

I nie wiem do kogo się zwrócić. Nie mam sił szukać i pukać od drzwi do drzwi. Nawet stajenki dla mnie nie ma. To niewiarygodne. To moje życie. Nie ma nigdzie miejsca, a przecież się modlę, proszę o pomoc... staram się być dobrym człowiekiem.
Czy wierzycie mi, że doświadczam piekła na co dzień? Jakbym już był prawie potępiony...

Moje serce ledwo bije....
Nie wiem ile dni mi zostało. Nie chcę jedynie, aby było za późno...

Pomożecie modlitwą? Może ma jakąś siłę...

Proszę...

Widzisz teraz moje łzy? Płyną...

Autor:  h.c (admin) [ niedziela 12 lut 2012, 02:36 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Modlitwa - koniecznie. Ma wielką siłę. Twoja i nasza.

Co do księży - pamiętaj, że duchowni, tak samo jak świeccy, są ludźmi. Chciałoby się, żeby byli wcielonymi aniołami, ale nie są.

Widzisz, parę lat temu miałem sytuację w jakiejś mierze analogiczną. Liczyłem na wsparcie pewnego kapłana, ale z podobnych jak Ty teraz względów nie uzyskałem go. Nie chodziło o sakramenty, tylko o rozmowę itp. (to były czasy, gdy jeszcze nie miałem przyjaciół, z którymi mogę być szczery w "tej problematycznej kwestii"). Czekałem, przypominałem się, ale wciąż nie wychodziło. Co wtedy zrobiłem? Zacząłem szukać dalej. I ani się obejrzałem, znalazłem prawdziwy skarb - przyjaźń na lata.

Ty więc też nie trać nadziei, że odpowiedni kapłan gdzieś czeka. Tylko zacznij szukać i nie ustawaj w poszukiwaniach, nim znajdziesz. Tylko szukaj mądrze, z modlitwą w sercu i na ustach, a nie zawiedziesz się.

Serdecznie Cię pozdrawiam!

Autor:  cezary [ niedziela 12 lut 2012, 10:36 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Bracie teraz-tu-wyluzuj ! nabierz dystansu wobec spraw o których piszesz!Zauważ ,że spowiedź to spotkanie z miłosiernym Ojcem,który na nas i na Ciebie czeka i przyjmuje nas zwsze z wielką radością,choć nieraz jesteśmy rozkładajacymi się duchowymi trupami,skapanymi w bagnie nieczystości po same uszy.Spowiedź to nie spotkanie z kapłanem ! Nie jest ważne co on powie ,co on pomyśli. Jeśli szczerze i ze wszystkich sił pragniesz pojednania z Bogiem ważne jest abyś usłyszał słowa przebaczenia ,,i ja odpuszczam tobie grzechy..."reszta jest ważna,ale nie najwazniejsza.Z własnego doświadczenia wiem , że nie raz bolą i to bardzo słowa usłyszane w konfesjonale, ale radość z pojednania, ze spotkania z Bogiem / a nie z kapłanem /jest większa.Masz prawo wybrać sobie spowiednika,ale nie masz prawa zrezygnować z żadnej spowiedzi tylko dlatego ,że obawiasz sie kapłana !Uwierz-Bóg naprawdę wie co robi.Czasem kubeł zimnej wody na głowę jest nie tylko wskazany ale konieczny.Dobrze ze szukasz pomocy-kapłana spowiednika.Wysyłaj maile nie do konkretnych osób, ale do Pana Boga.On wiele lepiej niż ty sam jakiego specjalisty potrzebujesz.Przedstaw Mu szczerze swoje problemy , a nie swoje sugestie; zaufaj całkowicie Bogu, a nie na własym możliwościom.Sam byłem w podobnej sytuacji.Planowałem w swoim życiu wiele-nic z tego nie wychodziło.Musiałem .......razy upaść w bagno,nie przespać wiele nocy aby nabrać pokory,aby wreszczie szczerze i całkowicie zaufac Bogu.Słowa Jezu ufam Tobie,bądź wola Twoja! były jedyną moją modlitwą powtarzaną kilkadziesiąt razy dziennie, na nic więcej nie było mnie stać.Wystarczyło.Bóg wskazał mi kapłana-spowiednika.Po odbytej spowiedzi przed Najswietszym Sakramentem płakałem jak małe dziecko-były to łzy rodości i szczęcia.Teraz czekam z radościa na spowiedź generalną.Choć szatan sieje w moim sercu lek i niepokój nie obawiam się tego spotkania -wszystko zawierzam Bogu i Ty zrób to samo-szczerze Ci radzę.Jezu ufam Tobie! Bądź wola Twoja!Goraco pozdrawiam, a Twoje sprawy polecam w modlitwie Miłosiernemu Bogu.

Autor:  Karmelito [ niedziela 12 lut 2012, 11:34 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Bracia,

Najpiękniejsze jest to, że rodzi się tu wspólnota słabych dla słabych; ludzi, którzy poprzez własne doświadczenie stają się wiarygodni dla innych braci, którzy nie potrzebują taniego moralizatorstwa, ale wsparcia i nadziei. W moim przekonaniu jesteśmy świadkami subtelnego, pięknego działania Ducha Świętego za co Bogu dziękuję, ale i Wam wszystkim :)

Karmelito

Autor:  mario [ niedziela 12 lut 2012, 13:06 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Teraz-Tu dziś w Twojej intencji ofiarowałem Komunię Świętą Najwyższy będzie wiedział jak sobie poradzić z Twoimi problemami i On też nigdy nie skaże Cię na potępienie bo Kocha Ciebie i wie że Ty też Go kochasz. Będzie dobrze głowa do góry :)

Autor:  teraz-tu [ niedziela 12 lut 2012, 14:13 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Dziękuję za Wasze modlitwy i wsparcie. Gdyby nie WY nie miałby nawet kto mnie wspomnieć, nie mówiąc o modlitwie nawet.
Dziękuję...

Autor:  Tomek30 [ niedziela 12 lut 2012, 19:08 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Witam. Chciałbym poprosić was o modlitwę w intencji czystości. Obecnie mam gorszy okres, ale wierzę, że dzięki Bożej pomocy uda się

Tomek

Autor:  david262 [ niedziela 12 lut 2012, 23:00 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

żebym w końcu odnalazł duchownego, który pomoże poukładać świat zakazów i nakazów kościelnych.
By ktoś w końcu wskazał mi drogę, bo odbijam się od ściany do ściany, by ktoś mnie poprowadził.
Żebym się przybliżył do Boga przez to... bo póki co nijak go w życiu nie czuje

Autor:  mario [ wtorek 14 lut 2012, 09:16 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Każdy z nas w intencjach prosi aby objąć Go swoimi modlitwami w konkretnej intencji, a ja chciałem prosić o intencję Dziękczynną za Was wszystkich, za admina który stworzył to forum, za każdego z nas osobno za to, że jest, za to że tworzy tutaj pewną wspólnotę połączoną takimi samymi celami. Dziękuję Ci Panie za braci których tutaj postawiłeś na mojej drodze, którzy dają świadectwo Tobie, którzy pomagają kroczyć razem z Tobą. Dziękuję Ci Panie

Autor:  teraz-tu [ wtorek 14 lut 2012, 20:10 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

david262 napisał(a):
żebym w końcu odnalazł duchownego, który pomoże poukładać świat zakazów i nakazów kościelnych.
By ktoś w końcu wskazał mi drogę, bo odbijam się od ściany do ściany, by ktoś mnie poprowadził.
Żebym się przybliżył do Boga przez to... bo póki co nijak go w życiu nie czuje


Mam tak samo jak Ty. Moje serce zabiło właśnie tak samo jak Twoje. W tej chwili. Teraz... Tu...

Pamiętam o Tobie, o sobie i o Was wszystkich.

W dniu zakochanych życzę Wam kochani moi samych momentów, jakich chcielibyście zawsze pamiętać. Jak najwięcej odwagi i szaleństwa. Właściwych ludzi na drodze i pogody ducha. Aby Nasza RODZINA forum stawała się dla nas piękniejszym domem. Aby nas przybywało i żebyśmy nie szczędzili czasu, aby pozostawiać tu części siebie i być obecnymi.

Dokądkolwiek nie pójdę, gdzie zaprowadzi mnie moja droga, czy kim się stanę- pamiętajcie, że ZAWSZE BĘDZIECIE MI SZCZEGÓLNIE BLISCY...

Nie poddawajcie się. To sekret udanego życia.

Przytulam......

;))

Autor:  Poranek [ sobota 18 lut 2012, 23:39 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Niedawno dowiedziałem się, że chłopak, który dotąd żył bliskimi nam wartościami, teraz kompletnie się pogubił. Proszę, pamiętajcie o nim w modlitwie.

Autor:  cezary [ niedziela 19 lut 2012, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

...Panie Jezu,Synu Boga żywego ulituj się nad nami grzesznymi..miej Miłosierdzie dla nas...

Autor:  mario [ niedziela 19 lut 2012, 11:25 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Pamiętajmy o modlitwie w naszych intencjach, tak niewiele może zdziałać tak wiele. Pan Bóg kocha być atakowany przez nas swoimi modlitwami, nie dajmy Mu spokoju. Sam również proszę o modlitwę, mam ciężki okres teraz. Pamiętajci i o mnie bracia.

Autor:  Tobiasz [ poniedziałek 20 lut 2012, 16:28 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Na Wielki Post.

Lubię nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Zatrzymując się przy czternastu stacjach męki Jezusowej uczę się sensu życia a klęcząc przy pustym grobie przypominam sobie cel, do którego mam podążać - spotkanie z Tym, który jest „Zwycięzcą śmierci, piekła i szatan...” Rozważania pasyjne pozwalają mi również lepiej zrozumieć milczenie Boga wobec przeżywającego swoją Golgotę a zarazem błagającego o pomoc człowieka: oto milczący Bóg cierpiący przez wieki razem z człowiekiem.

Piątkowe nabożeństwo Drogi Krzyżowej pragnę ofiarować za nas, abyśmy umieli powstać z naszych upadków, nie poddali się zwątpieniu oraz stali się Weronikami i Cyrenejczykami dla siebie nawzajem.

Pozwólcie, że zacytuję kilka słów z rozważań „Drogi krzyżowej” księdza Jana Twardowskiego:
„(...) Nie trzeba się wstydzić słabości. Naszą ludzką siłą jest świadomość naszej słabości. Moją mocą jest świadomość, że Pan idzie obok mnie.
(…) Rozpacz osamotnienia jest upadkiem. Aby się z niej podnieść, trzeba wielkiej miłości do ludzi. Samotność nie zaczyna się wtedy, kiedy ludzie od nas odchodzą, ale wtedy, kiedy my odchodzimy od ludzi.
(…) Każdy upadek kryje w sobie siłę, jeśli zgłębimy go do dna”.

Dziękując za modlitwę i prosząc o „jeszcze” wraz z pozdrowieniami dla wszystkich – Tobiasz :)

Autor:  SWAY [ poniedziałek 20 lut 2012, 20:29 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

O pokój w naszych duszach.

Autor:  krzysztof33 [ piątek 24 lut 2012, 18:58 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Proszę cię Jezu bym w czasie Wielkiego Postu razem z Tobą wyszedł na pustynię, wiem,że to bardzo trudne ciężkie ,ale proszę cię trzymaj mnie mocno za rękę i pomóż z twoją łaską uwolnić się od ducha nieczystości.

Autor:  ks.tymoteusz [ czwartek 08 mar 2012, 22:24 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Dzisiaj opuściłem mój dom - na cały miesiąc - a przede mną 4 serie rekolekcji.
Proszę Was o modlitwę - zwłaszcza za tych, którzy będa słuchać wielkopostnych
zamysleń - mieszkańców krakowskiego i śląskiego... I za mnie poproszę - jedną,
niezasłużoną "zdrowaśkę"...

Autor:  cezary [ piątek 09 mar 2012, 09:43 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Ks.Tymoteuszu ! Niełatwe przed Tobą zadanie. Co prawda, nigdy nie głosiłem żadnych rekolekcji „poza tymi głoszonymi w domu”, ale wiem jak to jest: jedni się zachwycają, inni krytykują, a są i tacy którzy wykorzystają je jako pretekst, by się śmiertelnie obrazić, nie tylko na kościół i księży, ale nawet na Pana Boga. Wiem, że tak było, tak jest i tak będzie, ale to boli. Szczerze Ci życzę ,,mocnego” światła Ducha Świętego, dużego wsparcia ze strony Pana Boga i obfitego połowu, nie drobnych płoci, ale grubych ryb- długich, bardzo długich kolejek do konfesjonałów, niekoniecznie do tego w którym Ty będziesz.
Wiem- doświadczyłem tego, że rekolekcje-misje to nieraz ostatnie koło ratunkowe dla tonącego, oby było jak najwięcej tych, którzy zechcą z tej- może ostatniej szansy skorzystać. Ze swojej strony zapewniam szczere modlitewne wsparcie – to jest moje zobowiązanie i mój dług wobec Tych wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób pomogli mi oderwać się od bagna nieczystości. Szczęść Boże !

Autor:  Beryl [ piątek 09 mar 2012, 22:04 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Proszę o modlitwę w intencji dobrego przygotowania się i odprawienia spowiedzi św. Od dłuższego czasu zbieram się do spowiedzi generalnej lub zwykłej chciałbym się pojednać z Bogiem , ostatnio przeczytałem że taką spowiedź można odbyć po uporządkowaniu grzechów, które ciągle się powtarzają, a jeżeli nie ma poprawy to poprzednie spowiedzi mogą być świętokradzkie Sam już nie wiem jak mam postąpić, a czas ucieka.

Autor:  parthalan [ sobota 10 mar 2012, 21:55 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Witaj Beryl,

zapytaj siebie uczciwie, czy chcesz zerwać z grzechem - jeżeli masz taką wolę, idź jak najszybciej do spowiedzi.
Wyznać Panu Bogu w spowiedzi jakiś grzech i zapewnić, że już się go nigdy nie powtórzy zakrawa na pychę.
Z drugiej strony stanąć w prawdzie przed miłosiernym Ojcem i prosić o pomoc, żałując za grzechy i pragnąć, żeby z pomocą Jego łaski ich nie powtarzać - to jak najwłaściwsza postawa.

pozdrawiam

Autor:  cezary [ niedziela 11 mar 2012, 08:45 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Witaj Beryl ! Bracie ! Przyjacielu! Spowiedź to sakrament POJEDNANIA, TO SPOTKANIE Z MIŁOSIERNYM BOGIEM-KOCHAJĄCYM OJCEM, a nie z księdzem. Ksiądz jest tylko świadkiem tego spotkania, ,,narzędziem” w ręku Boga. Bóg zawsze czeka w konfesjonale na każdego z nas: na mnie, na Ciebie i na tzw. ,,porządnych”- wszyscy bez wyjątku jesteśmy grzesznikami. Za każdego z nas z miłości oddał swoje życie-gdy wisiał na krzyżu myślał również o Tobie. UWIERZ i nie zwlekaj! Jeśli tylko szczerze chcesz i pragniesz powstać- Bóg przyjmie Cię z wielką radością, a Duch Święty dopełni reszty. ZAUFAJ całkowicie Bogu! to wystarczy, naprawdę .Nie lękaj się-otwórz Bogu drzwi swojego serca szeroko, najszerzej jak potrafisz, a Bóg wypełni je radością i pokojem. Spróbuj bo warto ! Gorąco Cię namawiam i wspieram Cię swoja modlitwą. Szczęść Boże !

Autor:  ks.tymoteusz [ niedziela 11 mar 2012, 09:16 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

cezary napisał(a):
Spowiedź to sakrament POJEDNANIA, TO SPOTKANIE Z MIŁOSIERNYM BOGIEM,
a nie z księdzem. Ksiądz jest tylko świadkiem tego spotkania, ,,narzędziem” w ręku Boga.

O ile prościej, piękniej, skuteczniej i prawdziwiej byłoby, gdyby każdy miał
tę swiadomość - Kogo tak naprawdę spotyka się w Sakramencie Pojednania...
Dzięki za te słowa!

Autor:  waldeks [ niedziela 11 mar 2012, 18:34 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Zapewniam o modlitwie i proszę o nią.

Autor:  cezary [ czwartek 15 mar 2012, 09:43 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

Jutro kolejny piątek Wielkiego Postu. Myślę, że większość z nas po raz kolejny pójdzie za Chrystusem drogą krzyżową, by uczyć się Miłości płynącej z krzyża, by w jego cieniu szukać sensu życia, cierpienia, śmierci… -sensu własnego krzyża.
Idąc za Chrystusem pomyślmy, chociaż przez chwilę, o naszych braciach, dla których z powodu skłonności homoseksualnych zabrakło miejsca w rodzinnym domu – w sercach ,,kochających rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, znajomych..” ; którzy zostali przez najbliższych odrzuceni i skazani na samotność; którzy, w jakikolwiek sposób zostali wykorzystani i porzuceni; którym, brakuje siły, wiary, zaufania…. by powstać z upadku i szczerze polećmy ich w modlitwie Miłosierdziu Bożemu. Z wiarą i ufnością, prośmy, aby i oni na swojej drodze krzyżowej spotkali: swoja matkę, Weronikę, Szymona z Cyreny, …. Chrystusa Zmartychwstałego.

Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami !

Autor:  atadeusz [ środa 28 mar 2012, 23:37 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

ostatni wpis przede mną to luty, hm ..? a chciałem prosić o wsparcie modlitewne aby starczyło mi siły by spotkać się z Jezusem jutro w spowiedzi...

Autor:  Hiob28 [ piątek 30 mar 2012, 12:50 ]
Tytuł:  Re: Nasze intencje do wzajemnej modlitwy

dziś się spowiadałem.. proszę was o modlitwę... zawsze po mam tyle wątpliwości... no i żebym jak najdłużej wytrwał w dobrym...

Strona 1 z 7 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/